Dajcie mi punkt podparcia, a poruszę Ziemię. Chciałoby się to zdanie wykorzystać w pracy pedagogicznej. Dajcie mi dobry program nauczania, a poruszę uczniów? Współcześnie łatwiej poruszyć niż znaleźć jakikolwiek punkt podparcia. Ci, którzy oglądają telewizję dowiadują się stamtąd rzeczy, które pobieżnie zinterpretowane na potrzeby njusa, potrafią na długo kształtować świadomość. Czasami można odnieść wrażenie, że najłatwiejsze do zrozumienia są wiadomości z innych krajów. Dzieje się tak po pierwsze dlatego, że ich interpretacja z konieczności jest uproszczona (informacja dla masowego odbiorcy nie może się wznieść ponad pewną infantylność, pod groźbą utraty popytu - jakiś termin jest na to
). A po drugie, dlatego że pozbawiona jest dalszego ciągu - odległe wydarzenia relacjonuje się dopiero wtedy, gdy zginie odpowiednia ilość ludzi (były kiedyś na ten temat badania, wychodziło średnio ok. 60 osób żeby powiedzieć coś o Indiach w Polsce). Nie ma już Kapuścińskiego, który opowie historie od początku do końca. Pozostał Internet ułatwia dostęp do wszelkich materiałów, ale wydaje się, że każda kolejna informacja (nawet z wikipedii) raczej jedynie rozbudowuje kontekst. Ale może właśnie o kontekst i o jego brak chodzi (i w dziennikarstwie i w pedagogice).
Dlatego załączam te 3 filmy. Wydawało mi się, że wszyscy je już widzieli, ale coraz częściej przekonuję się, że "wszyscy" to coraz mniej liczna grupa... Filmy te nie tylko przywołują kontekst, ale przez swoją masową dystrybucję same stawały się kontekstem. "The Revolution will not be televised" wygrywając festiwale kształtowało myślenie o mediach i o Chavezie. Od czasu powrotu do władzy - po przewrocie 2002 - roku wydaje się nieusuwalny. "The Weapon of Mass Deception" dosadnie pokazuje mechanizm współpracy korporacyjnych mediów i wojska (współpracę mediów i policji pokazuje już mniej znany dokument
"The Miami Model"). A film "Fallujah: The Hidden Massacre" znalazłem kiedyś przeszukując francuskie Indymedia - dowiedziałem się, że film był szeroko prezentowany w czasie zamieszek 2005 roku. A
Faludża już jest symbolem wojny w Iraku i będzie pracować w zbiorowej pamięci jak zniszczone w innych wojnach Warszawa, Grozny czy Carthago.
Niestety wszystkie filmy są po angielsku. Ale jak mawiają... język wroga trzeba znać.
The Revolution will not be televised
The Weapon of Mass Deception
Fallujah: The Hidden Massacre